Discussion:
zmiana hotele po przylocie. reklamacja?
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Pablo Puertorican
2009-07-27 18:30:05 UTC
Permalink
Witam, selectour zmienił nam hotel o czym dowiedzieliśmy się po wylądowaniu
na lotnisku w egipcie (wyjazd na 2 tyg). Czy możemy w związku z tym składać
reklamacje już po powrocie?

pozdrawiam

M.
RalphOcean
2009-07-27 19:22:17 UTC
Permalink
Post by Pablo Puertorican
Witam, selectour zmienił nam hotel o czym dowiedzieliśmy się po wylądowaniu
na lotnisku w egipcie (wyjazd na 2 tyg). Czy możemy w związku z tym składać
reklamacje już po powrocie?
pozdrawiam
M.
Można, ale ...
1. Warto sprawdzić co jest w umowie. Jeśli hotel jest tej samej klasy
lub wyższej często biuro ma do tego prawo.
2. Warto się rozejrzeć bo nowy hotel może być lepszy niż ten wybrany z
katalogu.
3. Warto rozważyć czy z danym rezydentem da się to zrobić. Inaczej
wakacje zamienią się w bitwę, którą może lepiej stoczyć po powrocie.
--
Pozdrawiam

RalphOcean
Jarek Spirydowicz
2009-07-29 09:03:19 UTC
Permalink
Post by RalphOcean
Post by Pablo Puertorican
Witam, selectour zmienił nam hotel o czym dowiedzieliśmy się po wylądowaniu
na lotnisku w egipcie (wyjazd na 2 tyg). Czy możemy w związku z tym składać
reklamacje już po powrocie?
pozdrawiam
M.
Można, ale ...
1. Warto sprawdzić co jest w umowie. Jeśli hotel jest tej samej klasy
lub wyższej często biuro ma do tego prawo.
Warto też zajrzeć do ustawy o usługach turystycznych. Wedle mojej wiedzy
możliwość zmiany hotelu kończy się 7 dni przed wylotem - a i wtedy to
klient ma wybór, czy chce ofertę co najmniej równorzędną, czy zwrot
kasy.
Post by RalphOcean
2. Warto się rozejrzeć bo nowy hotel może być lepszy niż ten wybrany z
katalogu.
3. Warto rozważyć czy z danym rezydentem da się to zrobić. Inaczej
wakacje zamienią się w bitwę, którą może lepiej stoczyć po powrocie.
Reklamację u rezydenta warto złożyć (i zadbać o jakieś potwierdzenie!) -
choćby po to, żeby biuro nie mogło potem się bronić, że klientowi zmiana
pasowała, a dopiero po wakacjach postanowił wyciągnąć od usługodawcy
trochę kasy.
Co do bezsensu zamieniania wakacji w bitwę się zgadzam - oczywiście poza
ekstremalnymi przypadkami.
--
Jarek
To tylko moje prywatne opinie.
Loading...